Koniec ery Malczików

Swego czasu pani Szczepkowska ogłosiła oficjalny koniec komunizmu z Polsce. Chciałabym  i ja coś ogłosić. A mianowicie oficjalny koniec ery Malczików. Przypomnę, chodzi o bohaterów piosenki z projektu Yugoton, którą brawurowo wykonał Kazik, o te złote dzieci złotej epoki (lata 90’) na co dzień pracujące przez kilkanaście godzin w Wielkich Międzynarodowych Korporacjach a potem na […]

Za darmo? Czasem. Półdarmo? Nigdy.

Kilka dni temu dotarły do mnie wieści, że pewna marka (nazwijmy ją X) potrzebuje pomysłu na działania marketingowe, które wywołają błyskawiczny „efekt wow” u bardzo specyficznej grupy celowej. Oczywiście upraszczam mocno, ale rzecz nie tkwi tu w przedstawianiu case study projektu. Markę X znałam bardzo dobrze. Wiem, jacy fantastyczni ludzie ją budują i jaka pożyteczna […]

Koty? 10 razy TAK

Kolejny wpis „okolicznościowy”, ale tym razem okoliczności znacznie fajniejsze. Już jutro (17 lutego) Dzień Kota. Znajomy zastanawiał się ostatnio, dlaczego koty są tak popularne w internetach. Są teorie psychologiczne (introwertyczni samotnicy lubią i koty, i internet), antropologiczne (wielkie oczy i płaczliwe dźwięki sprawiają, że widzimy w kotach dzieci, a dzieci chcemy oglądać bo tak natura […]

Święta z importu

Doczekaliśmy momentu, w którym w zasadzie nie ma sensu pytać o to, czy Walentynki przyjmą się nad Wisłą. Przyjęły się. 14.02.2014 (co za data… Przypadek? Nie sądzę!) to już oficjalnie Święto. Przynajmniej tak można wnioskować po krótkim spacerze ulicami Warszawy a także oceniając oferty sklepów, restauracji, kin itepe. Jest kiczowato (ale to akurat nie domena […]

Tylko nie hipsteryzuj

Mam znajomego, który znany jest z wyjątkowo dobrego gustu. Po co wystawiam tę (usprawiedliwioną anonimowością) laurkę? Otóż niedawno pochwalił się on publicznie obejrzeniem filmu który płynie samym środkiem samego środka mainstreamu. A mianowicie Pacific Rim. Przypomnijmy – chodzi o godzillopodobne, ogromne stwory, które przez kilkadziesiąt minut naparzają się z ogromnymi robotami. A wszystko to przy […]

Języki internetów

Ostatnio oglądałam Transformersów. A co mi tam, przyznam się bez bicia, lubię się czasem odmóżdżyć w niedzielne popołudnie. Jeden z Autobotów przyznał wtedy, że ludzkie języki znają z internetu. Pomyślałam, że, w takim razie, mieli spore szczęście. Mogli trafić chociażby na profil Doge i tam przyswoić podstawy angielskiego. Dla porządku: Doge, to taki anglojęzyczny Pieseł. […]

Tębul króla Deloda

Tym razem tekst o tekstach, których nie idzie zrozumieć. A przynajmniej nie tak, jak życzy sobie tego twórca i wykonawca. Przykłady? Proszę bardzo. Życie, życie jest nobelon Oryg. Życie, życie jest nowelą (wyk. Ryszard Rynkowski/słowa Jacek Cygan – POWAŻNIE?) Ta fraza doczekała się już swoich memów. A nawet profilu na fejsie Brawo! Swoją drogą dziwię […]

Szczęście – poradnik DYI

„Polacy są tak agresywni a to dlatego, ze nie ma słońca” tako rzecze wieszcz i trochę racji ma. Chociaż akurat w chwili, w której piszę te słowa, za oknem pięknie i ciepło (jak na luty), ostatnio przez dłuższy czas było zimno i faktycznie szaro. Gdyby mój nastrój uzależniony był tylko od pogody, czułabym się podle. […]

Czytelnicze bóle d…

Mam problem z reportażami. Powodem nie jest ich treść ale forma. Forma, która zamiast odmalowywać rzeczywistość realistycznie, całkowicie ją wykrzywia. W efekcie to, co powinno przypominać fotografię bez photoshopa, zaczyna wyglądać, jak obraz Hieronima Boscha. I – żeby nie było – uwielbiam Boscha, ale wszystko powinno mieć swój czas i miejsce. Dla zilustrowania problemu, pozwolę […]

Sprawa obiadowa

W życiu najważniejszy jest obiad. Weekendowy, rodzinny obiad. Do takiego wniosku doszłam odwiedzając regularnie pewien salonik manicure. Na wizyty zapisywałam się zwykle w sobotni poranek (co dla mnie oznacza godzinę 8:00 do 9:00, precyzuję ponieważ kilkoro znajomych twierdzi, że w weekendy „rano” zaczyna się po południu). Zasiadałam w niewielkim pomieszczeniu wraz z czterema-pięcioma kobietami i […]