Sztuka odpuszczania

W internecie łatwo podnieść sobie ciśnienie. Wystarczy wziąć udział w dyskusji. Zawsze, ale to zawsze znajdzie się ktoś, kto ma zdanie przeciwne i będzie go bronił do krwi ostatniej (nawet, jeśli gdzieś w międzyczasie zorientuje się że nie ma racji). Część nie zaprzestaje walki nawet, kiedy przyznasz się do błędu. Są też dyskutanci na tyle […]

Słoik i łyżeczka

Czym są „Słoiki” wie od jakiegoś czasu każdy mieszkaniec aglomeracji warszawskiej, a nie wykluczam, że i całej reszty kraju. Najbardziej ogólna definicja to: Ktoś, kto przyjeżdża do jakiegoś miejsca (miasta, miasteczka, wsi) „za chlebem”. Bywa czasem w domu rodzinnym skąd przywozi, w słoikach, pożywienie „od łojców”. Czy Słoik to określenie pejoratywne? No cóż można tu […]

Książki, sztuka, pieniądze

W mediach przetacza się właśnie dyskusja o tym ile powinien zarabiać pisarz. Jeśli w ogóle powinien. Tak całkowicie na marginesie uważam, że tak, owszem, powinien – ale niekoniecznie na sprzedaży książki. Powiedzmy to sobie szczerze – na samej sprzedaży nie zarabiają nawet wydawcy prasy (z pewnymi wyjątkami, ale przecież i wśród pisarzy zdarzają się wyjątki […]

Obraź sobie social media. Antyporadnik.

Ostatnio pisałam, jak zrazić do siebie współpracowników. Mam nadzieję, że pomogłam. Nie ma za co. Przemyślałam jednak temat i uznałam, że praca to za mało. Jest jeszcze jedno miejsce, w którym znajomi upchani są jak sardynki i wystawieni idealnie na nasz atak. To Internet. Dlatego dziś kolejny odcinek poradnika. Tym razem podpowiem Wam, jak poobrażać […]

W pogoni za fabułą

Na początek trochę prywaty: świętowałam wczoraj pisarski debiut znajomego. Były gratulacje, pochwały, swego rodzaju duma i – nie ukrywam – szczypta zazdrości. Całkowicie nieuzasadnionej. Zdusiłam ją więc w zarodku. Wolę raczej, zainspirowana jego przykładem, zakasać rękawy i wziąć się do roboty. Odkąd pamiętam, a pamiętam większość swojego życia, chciałam zostać „sławną pisarką lub malarką”. Przyznaję […]

Rozśmieszyć świat

Pamiętacie pamiętniki? Takie ozdobne notesy, do których wpisywało się patetyczne rymowanki pełne wykrzykników i rymów częstochowskich? Moja przyjaciółka kiedyś napisała mi w czymś takim trzy słowa: Czudaki ukraszajut mir. Trochę zajęło mi sprawdzenie, o co chodzi (internet nie był wtedy chlebem powszednim). W końcu rozwiązałam zagadkę: „dziwacy zdobią, czy też upiększają świat”. Ładne. Z Maksima […]

Zraź do siebie współpracowników. Antyporadnik.

Podczas ostatniego biegania w lesie zarobiłam gałęzią po facjacie. Stąd na świat patrzę z lekkim przymrużeniem oka. Dosłownie (ale i w przenośni). I właśnie dlatego zdecydowałam, że napiszę antyporadnik pracowniczy. Nie wypieram się – częściowo bazuje on na moich doświadczeniach z małych i dużych firm. Sporo w nim też wniosków, jakie wyciągnęłam ze zwierzeń znajomych.  […]

Giętki czy poprawny?

Mowa oczywiście o języku. Jestem za opcją gięcia. Zboczenie kopirajterskie. Kopirajter jest jak Szekspir (uch, och) jak nie zna słowa, to je wymyśla. Rosła na ten przykład pod moim korpo-oknem roślinka, którą na własne potrzeby nazwałam Pocierpką. Cholera wie jak nazywała się faktycznie, bo zniknęła po koszeniu i już nie odrosła, więc nie miałam materiału […]