X, Y, Z, bzdet

Urodziłam się w roku 1980. Według jednych opracowań jesteśmy pokoleniem X, według innych Y. Bardziej przekonuje mnie Y, jak w infografice niżej. I tego będę się trzymać. Zresztą jak zwał tak zwał. Jestem z tych, o których Scorpionsi śpiewali, że children of tomorrow i w ogóle. Dla nas zburzono komunizm (myśmy do tego palca nie […]

No płacz sobie, płacz

Dwie sytuacje, które zdarzyły się dawno, ale pamiętam je jak wczoraj. Pierwsza – Miałam z pięć lat i pomagałam mamie przy gotowaniu obiadu (co oznaczało rysowanie komiksów tyle, że za biurko służył mi kuchenny blat; do dziś nie umiem gotować, ale umiem rysować komiksy). W pewnym momencie gaz się skończył, mama podpięła nową butlę i […]

Gruba Baba i handlowcy

Jest taka scena w Śniadaniu u Tiffanny’ego – zresztą moja ulubiona: biedni jak myszy kościelne bohaterowie przychodzą do słynnego jubilera z budżetem bodajże dwa dolary (kwota jest nieistotna – ważniejsze, że śmiesznie niska). Sprzedawca wita ich dystyngowanym uśmiechem, chwilę rozmawiają o tym, że pan szuka czegoś dla swej wybranki w przedziale cenowym takim a takim […]