Język (nie)poprawny

„Te wyjątkowe dni.” Gdyby istniał jakiś słownik copywritersko-polski, założyłabym się, że zwrot ten oznaczałby miesiączkę. Czyli czas, w którym kobiety wylewają niebieską ciecz na artykuły higieniczne, siedzą na basenie, albo paradują w białych spodniach. Ale na pewno nie Boże Narodzenie. A jednak. Tak właśnie Lidl nazwał minione niedawno święta. Nie znam wytycznych w briefie, choć […]