Miłość fanowska. Co to niby jest?

Chadzam na randki bardzo rzadko, bardzo niewinnie i całkowicie nieskutecznie.  Ale nie o damsko-męskich perypetiach będzie ten tekst. Przynajmniej nie do końca. Przyjmijmy jednak, że randka dogadana, z panem już się mniej więcej znamy, ubrałam się ładnie, co przy weekendzie rzadko mi się zdarza (jako stworzenie leśnobiegowe zwykle mam wtedy na sobie hot kotjur de Decathlon), […]