Co ja pacze? Czyli focus na szczęście

Miałam kiedyś ogromny zaszczyt i chyba jeszcze większą przyjemność brać udział w warsztatach literackich, prowadzonych przez pana Marka Krajewskiego. Nie piszę tego, żeby się pochwalić (no dobra, kogo ja oszukuję, trochę też po to) ale przede wszystkim, żeby przytoczyć pewną rozmowę. Prowadzący zajęcia opowiadał akurat o pisarskich inspiracjach – jako przykład podał pewną wystawę sklepu […]

Kłamstwa, fejki, ściemy

Blogerka Maffashion zorganizowała kampanię dla Orange. Kto z branży marketingowej i okolicznych, ten kojarzy na pewno. Kto nie – może kojarzyć przez osmozę. Ale i tak przypomnę: TU JEST OPIS AKCJI. Cała siurpryza polegała na tym, że początkowo nie było wiadomo, że to kampania. Blogerka poinformowała swoich czytelników, że padła ofiarą kradzieży telefonu. Przykre, ale […]

Zaufaj ekspertom

W jednym z dawnych, dawnych wywiadów, Kasia Nosowska opowiadała, jak pokazała swojej mamie tekst (skądinąd niezły, zwłaszcza, jak na tak młodą autorkę) piosenki Ja, sowa. Mama przeczytała, pochwaliła i doradziła zmianę jednego fragmentu. Po wersie „nigdy, nigdy się nie dowiesz, jak wielki to ptak” nie powinno, jej zdaniem, paść „bo w twym sercu gniazdo wije, […]

Musizm nasz powszechny

Scenka pierwsza Powinna pani się zdecydować na złote nici, bo to się zaraz posypie. Młodsze od pani już przychodzą na ten zabieg. Teraz to już naprawdę ostatni dzwonek. Bo to za moment się zrobi nie do uratowania – przekonywała mnie kosmetyczka jednocześnie wykonując relaksujący masaż czym wywoływała mało przyjemny dysonans. Czyli jak – relaksuj się […]

Gruba Baba i handlowcy

Jest taka scena w Śniadaniu u Tiffanny’ego – zresztą moja ulubiona: biedni jak myszy kościelne bohaterowie przychodzą do słynnego jubilera z budżetem bodajże dwa dolary (kwota jest nieistotna – ważniejsze, że śmiesznie niska). Sprzedawca wita ich dystyngowanym uśmiechem, chwilę rozmawiają o tym, że pan szuka czegoś dla swej wybranki w przedziale cenowym takim a takim […]

Darmowy kaganek oświaty

Lubię się uczyć. I mam szczęście bo w mojej branży trzeba trzymać rękę na pulsie. Bez znajomości nowych technologii albo trendów reklamowych, nie będę miała nic sensownego do zaproponowania klientom. A to oznacza, że nie ma dla mnie miejsca w branżusi.A ja nie tylko lubię się uczyć ale także lubię swoje miejsce w branżusi.   […]

Akcja dewaluacja

Dziesięć lat pracy za mną. Nie liczę wcześniejszego dorabiania sobie sprzedażą kosmetyków, pisania do lokalnych gazet czy sporadycznych zleceń „za czekoladę” (co ciekawe za taką walutę pisałam mroczne, gotyckie teksty). Dekada w branżusi. Zaczynałam jako project manager pewnego portalu, w czasach, gdy normą było łączenie się przez modem. Potem stopniowo zmieniałam firmy i stanowiska aż […]

Target, głupcze

Ostatnie tygodnie umila mi jednostka chorobowa o wdzięcznej nazwie „ostre, bakteryjne zapalenie zatok przynosowych”. Uwierzcie nazwa nie oddaje uroku tego schorzenia. A jeśli już choruję, to automatycznie oszczędzam czas, jaki poświeciłabym na dojazdy do pracy (dobrze!) i radosne hasanie po lesie zwane czasem bieganiem trailowym (niedobrze!). Łącznie daje mi to jakieś dodatkowe 6-8 całkowicie wolnych […]

Reklama dobra. Dobra reklama.

Kojarzycie ten cały wstęp do Jacksonowskiego Władcy Pierścieni? Głos Kate Blanchett oznajmia nam z offu, że świat się zmienił, że czuć to w powietrzu, ziemi, wodzie – po prostu wszędzie. Jeszcze nie widać. Ale już czuć. Tak samo mam z reklamą. Coś się dzieje. Podskórnie wyczuwam coraz bardziej pozytywne wibracje. Nie czarujmy się, reklama dla […]

O! Wołaczu!

Jedźmy, nikt nie woła. A przynajmniej nie w wołaczu, przypadku wręcz do tego stworzonym a sukcesywnie zapominanym. Przynajmniej, jeśli chodzi o zwracanie się do osób. Tak wynika z moich obserwacji. Pisząc ten tekst próbuję przypomnieć sobie, kiedy ostatnio ktoś, w luźnej rozmowie, powiedział do mnie: Olgo. Nie „Olga, podaj”, „Cześć Olga”, „Olga, idziesz?”. Ale „Olgo, […]