O! Wołaczu!

Jedźmy, nikt nie woła. A przynajmniej nie w wołaczu, przypadku wręcz do tego stworzonym a sukcesywnie zapominanym. Przynajmniej, jeśli chodzi o zwracanie się do osób. Tak wynika z moich obserwacji. Pisząc ten tekst próbuję przypomnieć sobie, kiedy ostatnio ktoś, w luźnej rozmowie, powiedział do mnie: Olgo. Nie „Olga, podaj”, „Cześć Olga”, „Olga, idziesz?”. Ale „Olgo, […]

Książki, sztuka, pieniądze

W mediach przetacza się właśnie dyskusja o tym ile powinien zarabiać pisarz. Jeśli w ogóle powinien. Tak całkowicie na marginesie uważam, że tak, owszem, powinien – ale niekoniecznie na sprzedaży książki. Powiedzmy to sobie szczerze – na samej sprzedaży nie zarabiają nawet wydawcy prasy (z pewnymi wyjątkami, ale przecież i wśród pisarzy zdarzają się wyjątki […]

W pogoni za fabułą

Na początek trochę prywaty: świętowałam wczoraj pisarski debiut znajomego. Były gratulacje, pochwały, swego rodzaju duma i – nie ukrywam – szczypta zazdrości. Całkowicie nieuzasadnionej. Zdusiłam ją więc w zarodku. Wolę raczej, zainspirowana jego przykładem, zakasać rękawy i wziąć się do roboty. Odkąd pamiętam, a pamiętam większość swojego życia, chciałam zostać „sławną pisarką lub malarką”. Przyznaję […]

Giętki czy poprawny?

Mowa oczywiście o języku. Jestem za opcją gięcia. Zboczenie kopirajterskie. Kopirajter jest jak Szekspir (uch, och) jak nie zna słowa, to je wymyśla. Rosła na ten przykład pod moim korpo-oknem roślinka, którą na własne potrzeby nazwałam Pocierpką. Cholera wie jak nazywała się faktycznie, bo zniknęła po koszeniu i już nie odrosła, więc nie miałam materiału […]

Koniec ery Malczików

Swego czasu pani Szczepkowska ogłosiła oficjalny koniec komunizmu z Polsce. Chciałabym  i ja coś ogłosić. A mianowicie oficjalny koniec ery Malczików. Przypomnę, chodzi o bohaterów piosenki z projektu Yugoton, którą brawurowo wykonał Kazik, o te złote dzieci złotej epoki (lata 90’) na co dzień pracujące przez kilkanaście godzin w Wielkich Międzynarodowych Korporacjach a potem na […]

Za darmo? Czasem. Półdarmo? Nigdy.

Kilka dni temu dotarły do mnie wieści, że pewna marka (nazwijmy ją X) potrzebuje pomysłu na działania marketingowe, które wywołają błyskawiczny „efekt wow” u bardzo specyficznej grupy celowej. Oczywiście upraszczam mocno, ale rzecz nie tkwi tu w przedstawianiu case study projektu. Markę X znałam bardzo dobrze. Wiem, jacy fantastyczni ludzie ją budują i jaka pożyteczna […]

Języki internetów

Ostatnio oglądałam Transformersów. A co mi tam, przyznam się bez bicia, lubię się czasem odmóżdżyć w niedzielne popołudnie. Jeden z Autobotów przyznał wtedy, że ludzkie języki znają z internetu. Pomyślałam, że, w takim razie, mieli spore szczęście. Mogli trafić chociażby na profil Doge i tam przyswoić podstawy angielskiego. Dla porządku: Doge, to taki anglojęzyczny Pieseł. […]

Tębul króla Deloda

Tym razem tekst o tekstach, których nie idzie zrozumieć. A przynajmniej nie tak, jak życzy sobie tego twórca i wykonawca. Przykłady? Proszę bardzo. Życie, życie jest nobelon Oryg. Życie, życie jest nowelą (wyk. Ryszard Rynkowski/słowa Jacek Cygan – POWAŻNIE?) Ta fraza doczekała się już swoich memów. A nawet profilu na fejsie Brawo! Swoją drogą dziwię […]

Czytelnicze bóle d…

Mam problem z reportażami. Powodem nie jest ich treść ale forma. Forma, która zamiast odmalowywać rzeczywistość realistycznie, całkowicie ją wykrzywia. W efekcie to, co powinno przypominać fotografię bez photoshopa, zaczyna wyglądać, jak obraz Hieronima Boscha. I – żeby nie było – uwielbiam Boscha, ale wszystko powinno mieć swój czas i miejsce. Dla zilustrowania problemu, pozwolę […]

MYszość

Jeśli ktoś obraża cię personalnie, jest zwykłym chamem. Jeśli obraża wszystkich, jest ekspertem. Wyobraź sobie, ze ktoś podchodzi do Ciebie na ulicy i zaczyna wyliczać: „wsiadasz po pijaku za kółko, tylko udajesz, że kochasz swoich bliskich, każdej zimy tyjesz, nie poświęcasz dziecku czasu…” I tak dalej.  Idealny kandydat do tego, żeby zarobić w czajnik. Chociaż […]