Roszczenia trzydziestki

Trzydziestoletnie singielki są roszczeniowe. To powód, dla którego nie znajdują facetów. I tyle. Wdrapują się na drabinę kariery, żeby zawiesić poprzeczkę związków na niebotycznie wysokim poziomie i potem się dziwią. I takie zdziwione dożywają samotnie swych dni. Dobrze im tak, księżniczkom. Tyle o temacie mówią mądrości z internetów (tzw. ludowe). OK, zweryfikujmy to na moim […]

Uziemieni na amen

Jest miły piątkowy poranek. A raczej był miły, bo właśnie lekarz, u którego siedzę zaczyna mnie ochrzaniać. Powód? Miałam skierowanie na badanie i nie zdążyłam go wykorzystać przez trzy tygodnie. Moje usprawiedliwienie? Proponowano mi terminy, które wymagałyby wyjścia z pracy a to – przy całej elastyczności mojego korpo – akurat w tym momencie nie wchodziło […]

Wielkie dzięki

Mamy od jakiegoś czasu wysyp świąt z importu. O tym, że to nie takie złe już pisałam. Wspomniałam wtedy, że gdybym miała zdecydować o tym, co przejmujemy, nie postawiłabym na przesłodzone Walentynki czy kiczowate Halloween, ale na Święto Dziękczynienia (które za wielką wodą właśnie trwa w najlepsze). Mam dziwne wrażenie, że przydałby się jeden taki […]

Anty-bohaterowie

Roman Kowalewski. Lokalny bohater. Porucznik. Wspomagał AK czynem i finansami. Zginął zakatowany przez gestapo. Witold Kieżun. Narodowy bohater. Podporucznik AK. Odznaczony Krzyżem Walecznych i Orderem Virtuti Militari. Ten pierwszy – oskarżony o handel narkotykami. Ten drugi – o współpracę z SB. Czy słusznie? Trudno mi dziś powiedzieć, grunt, że szum poszedł. W przypadku Kieżuna, robią […]

#dlaczegonielubięszkoły

Dziś – a piszę to dokładnie 1 września – na Twitterze w top najbardziej popularnych hasztagów znalazł się taki: #dlaczegonielubieszkoly. Trudno powiedzieć, że poczułam się wywołana do tablicy, bo edukację stałą zakończyłam w 2004 odebraniem dyplomu magistra. Potem były podyplomówki, kursy i inne douczki, o których pisałam. I właśnie przez te lata „podyplomowe” odkryłam, że […]

X, Y, Z, bzdet

Urodziłam się w roku 1980. Według jednych opracowań jesteśmy pokoleniem X, według innych Y. Bardziej przekonuje mnie Y, jak w infografice niżej. I tego będę się trzymać. Zresztą jak zwał tak zwał. Jestem z tych, o których Scorpionsi śpiewali, że children of tomorrow i w ogóle. Dla nas zburzono komunizm (myśmy do tego palca nie […]

No płacz sobie, płacz

Dwie sytuacje, które zdarzyły się dawno, ale pamiętam je jak wczoraj. Pierwsza – Miałam z pięć lat i pomagałam mamie przy gotowaniu obiadu (co oznaczało rysowanie komiksów tyle, że za biurko służył mi kuchenny blat; do dziś nie umiem gotować, ale umiem rysować komiksy). W pewnym momencie gaz się skończył, mama podpięła nową butlę i […]

Nie-do-powiedzenia

Ile razy śmiałam się ze scenariuszy, w których osią intrygi było niedopowiedzenie. A to Jose nie powiedział Marii, że Esmeralda jest tak naprawdę jego siostrą; a to Sophie dała do zrozumienia Jean-Claude’owi, że jest mężatką i nie szuka przygód podczas, gdy jako singielka usychała z miłości do niego, a to wreszcie (i tu pierwszy prawdziwy […]

50 złotych grozy

Upalny poniedziałkowy wieczór. Warszawa. Tramwaj. Chłopak próbował zapłacić za bilet u maszynisty – nie udało się. Próbował więc rozmienić pieniądze u podróżnych – ciężko z tym. Wściekły wysiadł na kolejnym przystanku. W ręce miał magiczne 20 złotych. Pieniądz nie do wydania. Wróć – w krainie ślepców jednooki jest królem. Facet powinien cieszyć się, że to […]

Frajerzy, czyli ci, którym się chce

Jest dobrze po dwudziestej pierwszej kiedy dzwoni telefon. Odbieram. Pani weterynarz. Omawiamy postępy leczenia mojego kocurka, przy okazji podpowiada kilka nowych rozwiązań. Cena? Jak zawsze przy poradach – gratis. Nie zdziwił mnie ten telefon, bo to nie był pierwszy raz, kiedy robi coś ponad standardowe leczenie. Ale ucieszył. I doceniam go. I na pewno nie […]