Wielkie dzięki

Mamy od jakiegoś czasu wysyp świąt z importu. O tym, że to nie takie złe już pisałam. Wspomniałam wtedy, że gdybym miała zdecydować o tym, co przejmujemy, nie postawiłabym na przesłodzone Walentynki czy kiczowate Halloween, ale na Święto Dziękczynienia (które za wielką wodą właśnie trwa w najlepsze). Mam dziwne wrażenie, że przydałby się jeden taki […]

Kłamstwa, fejki, ściemy

Blogerka Maffashion zorganizowała kampanię dla Orange. Kto z branży marketingowej i okolicznych, ten kojarzy na pewno. Kto nie – może kojarzyć przez osmozę. Ale i tak przypomnę: TU JEST OPIS AKCJI. Cała siurpryza polegała na tym, że początkowo nie było wiadomo, że to kampania. Blogerka poinformowała swoich czytelników, że padła ofiarą kradzieży telefonu. Przykre, ale […]

Akcja dewaluacja

Dziesięć lat pracy za mną. Nie liczę wcześniejszego dorabiania sobie sprzedażą kosmetyków, pisania do lokalnych gazet czy sporadycznych zleceń „za czekoladę” (co ciekawe za taką walutę pisałam mroczne, gotyckie teksty). Dekada w branżusi. Zaczynałam jako project manager pewnego portalu, w czasach, gdy normą było łączenie się przez modem. Potem stopniowo zmieniałam firmy i stanowiska aż […]

Zbiorowe ADHD

Naukowcy ponoć dyskutują nad tym, czy ADHD w ogóle istnieje – i niech dyskutują, zostawmy ich z tym, bo najwyraźniej dobrze się bawią wymyślając coś a następnie to obalając (swoja drogą ciekawy sposób na życie, yesn’t?). Ale nawet jeśli nadpobudliwość czy nieumiejętność koncentracji nie są związane z żadną faktyczną chorobą, to jednak obie te rzeczy […]

Target, głupcze

Ostatnie tygodnie umila mi jednostka chorobowa o wdzięcznej nazwie „ostre, bakteryjne zapalenie zatok przynosowych”. Uwierzcie nazwa nie oddaje uroku tego schorzenia. A jeśli już choruję, to automatycznie oszczędzam czas, jaki poświeciłabym na dojazdy do pracy (dobrze!) i radosne hasanie po lesie zwane czasem bieganiem trailowym (niedobrze!). Łącznie daje mi to jakieś dodatkowe 6-8 całkowicie wolnych […]

Reklama dobra. Dobra reklama.

Kojarzycie ten cały wstęp do Jacksonowskiego Władcy Pierścieni? Głos Kate Blanchett oznajmia nam z offu, że świat się zmienił, że czuć to w powietrzu, ziemi, wodzie – po prostu wszędzie. Jeszcze nie widać. Ale już czuć. Tak samo mam z reklamą. Coś się dzieje. Podskórnie wyczuwam coraz bardziej pozytywne wibracje. Nie czarujmy się, reklama dla […]

O! Wołaczu!

Jedźmy, nikt nie woła. A przynajmniej nie w wołaczu, przypadku wręcz do tego stworzonym a sukcesywnie zapominanym. Przynajmniej, jeśli chodzi o zwracanie się do osób. Tak wynika z moich obserwacji. Pisząc ten tekst próbuję przypomnieć sobie, kiedy ostatnio ktoś, w luźnej rozmowie, powiedział do mnie: Olgo. Nie „Olga, podaj”, „Cześć Olga”, „Olga, idziesz?”. Ale „Olgo, […]

W pogoni za fabułą

Na początek trochę prywaty: świętowałam wczoraj pisarski debiut znajomego. Były gratulacje, pochwały, swego rodzaju duma i – nie ukrywam – szczypta zazdrości. Całkowicie nieuzasadnionej. Zdusiłam ją więc w zarodku. Wolę raczej, zainspirowana jego przykładem, zakasać rękawy i wziąć się do roboty. Odkąd pamiętam, a pamiętam większość swojego życia, chciałam zostać „sławną pisarką lub malarką”. Przyznaję […]

Giętki czy poprawny?

Mowa oczywiście o języku. Jestem za opcją gięcia. Zboczenie kopirajterskie. Kopirajter jest jak Szekspir (uch, och) jak nie zna słowa, to je wymyśla. Rosła na ten przykład pod moim korpo-oknem roślinka, którą na własne potrzeby nazwałam Pocierpką. Cholera wie jak nazywała się faktycznie, bo zniknęła po koszeniu i już nie odrosła, więc nie miałam materiału […]

Za darmo? Czasem. Półdarmo? Nigdy.

Kilka dni temu dotarły do mnie wieści, że pewna marka (nazwijmy ją X) potrzebuje pomysłu na działania marketingowe, które wywołają błyskawiczny „efekt wow” u bardzo specyficznej grupy celowej. Oczywiście upraszczam mocno, ale rzecz nie tkwi tu w przedstawianiu case study projektu. Markę X znałam bardzo dobrze. Wiem, jacy fantastyczni ludzie ją budują i jaka pożyteczna […]