Słoik i łyżeczka

Czym są „Słoiki” wie od jakiegoś czasu każdy mieszkaniec aglomeracji warszawskiej, a nie wykluczam, że i całej reszty kraju. Najbardziej ogólna definicja to: Ktoś, kto przyjeżdża do jakiegoś miejsca (miasta, miasteczka, wsi) „za chlebem”. Bywa czasem w domu rodzinnym skąd przywozi, w słoikach, pożywienie „od łojców”. Czy Słoik to określenie pejoratywne? No cóż można tu […]

Obraź sobie social media. Antyporadnik.

Ostatnio pisałam, jak zrazić do siebie współpracowników. Mam nadzieję, że pomogłam. Nie ma za co. Przemyślałam jednak temat i uznałam, że praca to za mało. Jest jeszcze jedno miejsce, w którym znajomi upchani są jak sardynki i wystawieni idealnie na nasz atak. To Internet. Dlatego dziś kolejny odcinek poradnika. Tym razem podpowiem Wam, jak poobrażać […]

Tylko nie hipsteryzuj

Mam znajomego, który znany jest z wyjątkowo dobrego gustu. Po co wystawiam tę (usprawiedliwioną anonimowością) laurkę? Otóż niedawno pochwalił się on publicznie obejrzeniem filmu który płynie samym środkiem samego środka mainstreamu. A mianowicie Pacific Rim. Przypomnijmy – chodzi o godzillopodobne, ogromne stwory, które przez kilkadziesiąt minut naparzają się z ogromnymi robotami. A wszystko to przy […]

Języki internetów

Ostatnio oglądałam Transformersów. A co mi tam, przyznam się bez bicia, lubię się czasem odmóżdżyć w niedzielne popołudnie. Jeden z Autobotów przyznał wtedy, że ludzkie języki znają z internetu. Pomyślałam, że, w takim razie, mieli spore szczęście. Mogli trafić chociażby na profil Doge i tam przyswoić podstawy angielskiego. Dla porządku: Doge, to taki anglojęzyczny Pieseł. […]