Kłamstwa, fejki, ściemy

Blogerka Maffashion zorganizowała kampanię dla Orange. Kto z branży marketingowej i okolicznych, ten kojarzy na pewno. Kto nie – może kojarzyć przez osmozę. Ale i tak przypomnę: TU JEST OPIS AKCJI. Cała siurpryza polegała na tym, że początkowo nie było wiadomo, że to kampania. Blogerka poinformowała swoich czytelników, że padła ofiarą kradzieży telefonu. Przykre, ale […]

Musizm nasz powszechny

Scenka pierwsza Powinna pani się zdecydować na złote nici, bo to się zaraz posypie. Młodsze od pani już przychodzą na ten zabieg. Teraz to już naprawdę ostatni dzwonek. Bo to za moment się zrobi nie do uratowania – przekonywała mnie kosmetyczka jednocześnie wykonując relaksujący masaż czym wywoływała mało przyjemny dysonans. Czyli jak – relaksuj się […]

Zbiorowe ADHD

Naukowcy ponoć dyskutują nad tym, czy ADHD w ogóle istnieje – i niech dyskutują, zostawmy ich z tym, bo najwyraźniej dobrze się bawią wymyślając coś a następnie to obalając (swoja drogą ciekawy sposób na życie, yesn’t?). Ale nawet jeśli nadpobudliwość czy nieumiejętność koncentracji nie są związane z żadną faktyczną chorobą, to jednak obie te rzeczy […]

Krytyka czyni mistrza

Nie ukrywam, że wpis zainspirowała pewna dziennikarka „to be”, ponoć studentka pierwszego roku dziennikarstwa. Dziewczę nieśmiało wrzuciło swój pierwszy artykuł na pewną grupę facebookową. Dla całkowitej zmyły powiem, że była to grupa o ogrodnictwie, a rzeczone dzieło traktowało o sadzeniu bylin. Błędy – co dostrzegłam z niejakim podziwem dla studentki – pojawiły się nawet w […]

Reklama dobra. Dobra reklama.

Kojarzycie ten cały wstęp do Jacksonowskiego Władcy Pierścieni? Głos Kate Blanchett oznajmia nam z offu, że świat się zmienił, że czuć to w powietrzu, ziemi, wodzie – po prostu wszędzie. Jeszcze nie widać. Ale już czuć. Tak samo mam z reklamą. Coś się dzieje. Podskórnie wyczuwam coraz bardziej pozytywne wibracje. Nie czarujmy się, reklama dla […]

O! Wołaczu!

Jedźmy, nikt nie woła. A przynajmniej nie w wołaczu, przypadku wręcz do tego stworzonym a sukcesywnie zapominanym. Przynajmniej, jeśli chodzi o zwracanie się do osób. Tak wynika z moich obserwacji. Pisząc ten tekst próbuję przypomnieć sobie, kiedy ostatnio ktoś, w luźnej rozmowie, powiedział do mnie: Olgo. Nie „Olga, podaj”, „Cześć Olga”, „Olga, idziesz?”. Ale „Olgo, […]

W pogoni za fabułą

Na początek trochę prywaty: świętowałam wczoraj pisarski debiut znajomego. Były gratulacje, pochwały, swego rodzaju duma i – nie ukrywam – szczypta zazdrości. Całkowicie nieuzasadnionej. Zdusiłam ją więc w zarodku. Wolę raczej, zainspirowana jego przykładem, zakasać rękawy i wziąć się do roboty. Odkąd pamiętam, a pamiętam większość swojego życia, chciałam zostać „sławną pisarką lub malarką”. Przyznaję […]

Giętki czy poprawny?

Mowa oczywiście o języku. Jestem za opcją gięcia. Zboczenie kopirajterskie. Kopirajter jest jak Szekspir (uch, och) jak nie zna słowa, to je wymyśla. Rosła na ten przykład pod moim korpo-oknem roślinka, którą na własne potrzeby nazwałam Pocierpką. Cholera wie jak nazywała się faktycznie, bo zniknęła po koszeniu i już nie odrosła, więc nie miałam materiału […]

Języki internetów

Ostatnio oglądałam Transformersów. A co mi tam, przyznam się bez bicia, lubię się czasem odmóżdżyć w niedzielne popołudnie. Jeden z Autobotów przyznał wtedy, że ludzkie języki znają z internetu. Pomyślałam, że, w takim razie, mieli spore szczęście. Mogli trafić chociażby na profil Doge i tam przyswoić podstawy angielskiego. Dla porządku: Doge, to taki anglojęzyczny Pieseł. […]

Tębul króla Deloda

Tym razem tekst o tekstach, których nie idzie zrozumieć. A przynajmniej nie tak, jak życzy sobie tego twórca i wykonawca. Przykłady? Proszę bardzo. Życie, życie jest nobelon Oryg. Życie, życie jest nowelą (wyk. Ryszard Rynkowski/słowa Jacek Cygan – POWAŻNIE?) Ta fraza doczekała się już swoich memów. A nawet profilu na fejsie Brawo! Swoją drogą dziwię […]