Wielkie dzięki

Mamy od jakiegoś czasu wysyp świąt z importu. O tym, że to nie takie złe już pisałam. Wspomniałam wtedy, że gdybym miała zdecydować o tym, co przejmujemy, nie postawiłabym na przesłodzone Walentynki czy kiczowate Halloween, ale na Święto Dziękczynienia (które za wielką wodą właśnie trwa w najlepsze). Mam dziwne wrażenie, że przydałby się jeden taki […]

Darmowy kaganek oświaty

Lubię się uczyć. I mam szczęście bo w mojej branży trzeba trzymać rękę na pulsie. Bez znajomości nowych technologii albo trendów reklamowych, nie będę miała nic sensownego do zaproponowania klientom. A to oznacza, że nie ma dla mnie miejsca w branżusi.A ja nie tylko lubię się uczyć ale także lubię swoje miejsce w branżusi.   […]

Akcja dewaluacja

Dziesięć lat pracy za mną. Nie liczę wcześniejszego dorabiania sobie sprzedażą kosmetyków, pisania do lokalnych gazet czy sporadycznych zleceń „za czekoladę” (co ciekawe za taką walutę pisałam mroczne, gotyckie teksty). Dekada w branżusi. Zaczynałam jako project manager pewnego portalu, w czasach, gdy normą było łączenie się przez modem. Potem stopniowo zmieniałam firmy i stanowiska aż […]