Wielkie dzięki

Mamy od jakiegoś czasu wysyp świąt z importu. O tym, że to nie takie złe już pisałam. Wspomniałam wtedy, że gdybym miała zdecydować o tym, co przejmujemy, nie postawiłabym na przesłodzone Walentynki czy kiczowate Halloween, ale na Święto Dziękczynienia (które za wielką wodą właśnie trwa w najlepsze). Mam dziwne wrażenie, że przydałby się jeden taki […]

No płacz sobie, płacz

Dwie sytuacje, które zdarzyły się dawno, ale pamiętam je jak wczoraj. Pierwsza – Miałam z pięć lat i pomagałam mamie przy gotowaniu obiadu (co oznaczało rysowanie komiksów tyle, że za biurko służył mi kuchenny blat; do dziś nie umiem gotować, ale umiem rysować komiksy). W pewnym momencie gaz się skończył, mama podpięła nową butlę i […]

Koniec ery Malczików

Swego czasu pani Szczepkowska ogłosiła oficjalny koniec komunizmu z Polsce. Chciałabym  i ja coś ogłosić. A mianowicie oficjalny koniec ery Malczików. Przypomnę, chodzi o bohaterów piosenki z projektu Yugoton, którą brawurowo wykonał Kazik, o te złote dzieci złotej epoki (lata 90’) na co dzień pracujące przez kilkanaście godzin w Wielkich Międzynarodowych Korporacjach a potem na […]

Koty? 10 razy TAK

Kolejny wpis „okolicznościowy”, ale tym razem okoliczności znacznie fajniejsze. Już jutro (17 lutego) Dzień Kota. Znajomy zastanawiał się ostatnio, dlaczego koty są tak popularne w internetach. Są teorie psychologiczne (introwertyczni samotnicy lubią i koty, i internet), antropologiczne (wielkie oczy i płaczliwe dźwięki sprawiają, że widzimy w kotach dzieci, a dzieci chcemy oglądać bo tak natura […]

Święta z importu

Doczekaliśmy momentu, w którym w zasadzie nie ma sensu pytać o to, czy Walentynki przyjmą się nad Wisłą. Przyjęły się. 14.02.2014 (co za data… Przypadek? Nie sądzę!) to już oficjalnie Święto. Przynajmniej tak można wnioskować po krótkim spacerze ulicami Warszawy a także oceniając oferty sklepów, restauracji, kin itepe. Jest kiczowato (ale to akurat nie domena […]